Ekstraklasa
Wydarzenia

Hajto: kiedy młodzi ruszą z odsieczą?
Wtorek, 19 sierpnia, 20:41
Górnik Zabrze po dwóch kolejkach zamyka tabelę z ledwie jednym punktem. - Musimy wreszcie pokazać serce i zaangażowanie, które były naszą mocną stroną w poprzednim sezonie - twierdzi Tomasz Hajto, defensor zabrzańskiego zespołu.Górnik zaczął sezon niespecjalnie. Remis z Ruchem i porażka w Gdyni to chyba nie to, czego oczekiwaliście?
Nie wystartowaliśmy za dobrze. Takie są jednak realia polskiej ekstraklasy, każdy może wygrać z każdym.
Do Gdyni jechaliście jednak po trzy punkty.
Graliśmy tam w anormalnych warunkach. Piłka zatrzymywała się w kałużach na boisku, w dodatku sędzia tak nas kartkował w defensywie, że od początku strach było cokolwiek zrobić.
Arka mogła nawet wygrać wyżej.
Ja sam nie zagrałem najlepiej, przydarzyły mi się jeden czy dwa błędy. Słowa uznania dla Sebastiana Nowaka, że obronił karnego. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że piłkarze gospodarzy przebili nas zaangażowaniem i walecznością. To brzmi niezbyt wesoło. Może to nie powinno być pytanie do mnie. Przyznaję, że zdarzył mi się słabszy mecz, Jurkowi Brzęczkowi chyba też. Ale w poprzednim sezonie na naszej dwójce spoczywał największy ciężar za wynik. W tym sezonie miało być inaczej. Nam mecz nie wyszedł, ale co z pozostałą dziewiątką zawodników? Mogli dać sygnał do walki, jakiś impuls. Tego w Gdyni zabrakło.
Ąródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 172
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
